Default success message.

Default error message.

Nagradzanie dziecka

Natalia Minge


Świetną alternatywą dla kar, na każdym kroku, wydają się nagrody. No dobrze, skoro nie mogę ukarać swojego dziecka, wyciągnąć wobec niego jakiś negatywnych konsekwencji, zabronić mu oglądania telewizji, to może w takim razie będę nagradzać go wtedy kiedy mi pomoże, nagradzać wtedy kiedy będzie dla mnie miły, nagradzać wtedy, kiedy wykona swoje zadanie. Problem w tym, że jest to tak samo ślepa uliczka jak i kary. Dlaczego? Dlatego, że człowiek nie robi różnych rzeczy po to, żeby dostać nagrodę, tylko po to, że uważa, że tak powinno się robić.

Żadna mama nie jest dobra dla swojego dziecka dlatego, że oczekuje nagrody. Robi to co robi, bo uważa, że tak należy robić. Jeżeli chcemy, żeby nasze dzieci nam pomagały, były dla nas kiedyś wsparciem i przede wszystkim były wsparciem dla własnych dzieci czy postępowały po prostu zgodnie z prawem, nie powinniśmy uczyć ich, że dostaną za to nagrodę. Nagrody do nikąd nie prowadzą. Jeżeli chcemy oduczyć dziecko rysowania, które uwielbia, dajmy mu nagrodę. Za pierwszym razem, gdy dziecko narysuje obrazek, dajmy mu lizaka. Za drugim, trzecim, czwartym razem też dajmy mu lizaka. Za piątym razem dziecko nie przyjdzie już z narysowanym obrazkiem. Przyjdzie zapytać czy mamy lizaka, żeby sprawdzić czy warto mu  w ogóle zaczynać rysować. Za kolejnym razem stwierdzi, że nie ma ochoty na lizaka, więc po co będzie rysować. To dziecko rysowało dotąd dla przyjemności, ono lubiło to robić, ale my pokazaliśmy mu, że nie warto tego robić dla przyjemności.

Nagradzając coś, co należy zrobić pokazujemy, dajemy jasny sygnał, że nie warto tego robić, kiedy nie czeka nas nagroda. Więc sami zapędzamy się w kozi róg, nagradzając dziecko za to,że coś dobrze zrobiło. Następnym razem nie zrobi tego, żeby sprawić nam przyjemność, zrobi to po to, żeby uzyskać nagrodę. I my w tym momencie tracimy. Jeżeli chcemy nagrodzić dziecko, powiedzmy mu, co czujemy. Powiedzenie dziecku: „Bardzo się cieszę, że to zrobiłeś” , „bardzo mi pomogłeś”, jest dla niego wystarczającą nagrodą. Jeżeli powiemy dziecku: „bardzo Ci się podoba ten rysunek, który namalowałeś, prawda? Jesteś z niego bardzo dumny?”, damy mu wsparcie, jakiego potrzebuje. On stwierdzi: „tak, jestem dumny. Ale to i to mógłbym narysować lepiej”. Co zrobi? Pójdzie narysować kolejny obrazek. Lepszy, będzie się doskonalił w tym co robi, nadal lubiąc to robić. Dokładnie odwrotnie niż wtedy, kiedy go nagradzamy. Jeżeli chcemy, żeby nasze dziecko było interesowne i robiło coś dla nagród, wtedy je nagradzajmy. Ale jeżeli chcemy, żeby robiło coś z własnej dobrej woli, po to, żeby sprawić innym przyjemność, po to, żeby być dobrym, po to, żeby postępować tak jak należy, darujmy sobie nagrody i po prostu zainwestujmy we własną szczerość. Jeżeli naprawdę, to co dziecko zrobiło, sprawiło nam przyjemność, powiedzmy mu: „Podoba mi się, lubię kiedy tak robisz, sprawiłeś mi przyjemność”.

Dziecko nie potrzebuje więcej. My rodzice jesteśmy dla niego najważniejszymi ludźmi na świecie, a zatem nie musimy go nagradzać. Nasza radość jest dla niego nagrodą, tak długo, jak długo nie nauczymy go, że potrzebne jest coś więcej.


<< Wstecz

Polub nas na Facebooku!
Polub nas na Facebooku!
Polub nas na Facebooku!

Kontakt

Telefon:
(+48) 536 026 366
(+48) 536 026 266

E-mail:
biuro@evokids.pl
d.matczak@evokids.pl

Adres:
ul. Dąbrowskiego 48
41-500 Chorzów

O nas

EvoKids oferuje profesjonalne produkty i rozwiązania dające wsparcie dla rodziców zainteresowanych optymalnym rozwojem swoich dzieci i/lub eliminacją problemów na różnych etapach rozwoju i wychowania.

Chcesz otrzymywać wartościowe informacje o nowych poradach w ramach Vademecum Świadomego Rodzica oraz o wartościowych wydarzeniach? Zapisz się do newslettera!