Default success message.

Default error message.

Czy rówieśnicy są ważniejsi od rodzica?

Natalia Minge


Większość rodziców uważa, że w którymś momencie życia swojego dziecka powinni się oni wycofać, ponieważ rówieśnicy stają się zdecydowanie ważniejsi od nich. Że oni jako rodzice już w zasadzie są mało ważni i to rówieśnicy nadają ton życiu, napędzają życie dziecka itd.

Problem w tym, że to nie jest prawda. Niezależnie, czy chodzi o dziecko 3-letnie, które rzeczywiście zaczyna być pod wpływem rówieśników, dzieckiem 7-letnim, dla którego rówieśnicy są bardzo ważni, czy też dzieckiem 12-letnim, które wchodzi w bardzo skomplikowane relacje z nimi, rodzice nie przestają być w życiu dziecka ważni, tak samo jak nie przestają być ważni, gdy ma 18 lat rodzica nic nie może zastąpić i nic nie powinno zastąpić.

Owszem, z czasem rodzic zmienia swoją relację intymną z dzieckiem w momencie kiedy dziecko angażuje się w relację intymną z drugą osobą. Kiedy wychodzi ze swojej rodziny i zaczynać tworzyć nową rodzinę.Wtedy rzeczywiście rodzic powinien odejść na bok. Natomiast do tego czasu przywiązanie do rodzica jest motorem rozwoju dziecka.

Kiedy dziecko jest przywiązane do rodzica chce być takie jak on, lub zupełnie inne od niego. Ale w każdym z tych przypadków poszukuje samego siebie, buduje własną indywidualność. Inaczej jest, kiedy przywiązanie dziecka przechodzi na rówieśników. Dziecko, które nie czuje wsparcia w rodzinie, nie czuje się akceptowane ani bliskości rodziców poszukuje tego gdzie indziej. Kiedy staje się przywiązane do rówieśników, kiedy to oni zaczynają pełnić dominującą rolę, pojawia się kłopot - dziecko zaczyna dążyć do bycia takim, jak rówieśnicy, staje się do nich coraz bardziej podobne. Nie czuje się bardziej sobą, tylko staje się bardziej nimi. Nie dąży wzwyż, ponieważ osoba, do której jest przywiązana pozostaje na tym samym poziomie co ono. Nie rozwija się lecz dba o to, by pozostać stale w tym samym miejscu.

Rodzic jest potrzebny żeby być wzorem, a przynajmniej być punktem odniesienia. On jako osoba, która zawsze akceptuje dziecko, kocha je, jest gotowa zawsze przyjść z pomocą. Relacja z rówieśnikami jest zawsze oparta na pewnym rodzaju przemocy. Nigdy rówieśnik nie akceptuje swojego rówieśnika tak do końca bezwarunkowo. Niezależnie czy mają 5 czy 15 lat relacja ta opiera się na zasadzie „będę cię lubił jeżeli ty”, „masz być taki jak ja bo inaczej wykluczymy cię z grupy”. Praktycznie zawsze chodzi o zasadę podległości i o to żebyś był zawsze jakiś. Rodzic akceptuje dziecko bezwarunkowo i właśnie takiej akceptacji potrzebuje dziecko, żeby stać się sobą.

Często mówimy „on jest takim indywidualistą, dlatego nas nie słucha”. Tylko kiedy przyjrzymy się grupie, w jakiej się znajduje, okazuje się, że jest dokładnie identycznym indywidualistą jak czwórka jego kolegów. Tak samo się ubiera, tam samo mówi, słucha tej samej muzyki. To nie jest dziecko, które poszukuje własnej indywidualności, tylko buduje tożsamość identyczną do kolegów. To nie jest rozwój. Tylko w oparciu o rodzica dziecko może stać się sobą, może poszukiwać własnej indywidualności – będąc podobnym bądź różnym od rodzica.

Ale dziecko zawsze potrzebuje bardziej rozwiniętego od siebie punktu odniesienia. Nie zapewniają tego rówieśnicy. Są oni ważni dla dziecka, ale rodzic powinien dbać o relację z dzieckiem, by być blisko dziecka i być wsparciem po to, żeby rówieśnicy nie zajęli jego miejsca, ponieważ oni nie dadzą mu nigdy tego co rodzic i nigdy nie będą wsparciem, jakiego potrzebuje.


<< Wstecz

Polub nas na Facebooku!
Polub nas na Facebooku!
Polub nas na Facebooku!

Kontakt

Telefon:
(+48) 536 026 366
(+48) 536 026 266

E-mail:
biuro@evokids.pl
d.matczak@evokids.pl

Adres:
ul. Dąbrowskiego 48
41-500 Chorzów

O nas

EvoKids oferuje profesjonalne produkty i rozwiązania dające wsparcie dla rodziców zainteresowanych optymalnym rozwojem swoich dzieci i/lub eliminacją problemów na różnych etapach rozwoju i wychowania.

Chcesz otrzymywać wartościowe informacje o nowych poradach w ramach Vademecum Świadomego Rodzica oraz o wartościowych wydarzeniach? Zapisz się do newslettera!